www.jedynasty.com - Agnieszka i Łukasz Jedynaści



Łukasz Jedynasty

Cisza



Spis utworów:








Cisza

zamilkł poeta
słowa ugrzęzły w bagnie gardzieli
niewydobyte ze świadomości
rozżarzonej rozżaleniem
i nie napisał już
ani słowa więcej
    o śmierci

          [styczeń 2003]



* * *

taki zwykły dzień
to samo słońce
tylko Małysz skakał gorzej

taki zwykły dzień
chmurnosłoneczny
tak samo tam i z powrotem
chodzili ludzie

taki zwykły
dzień końca świata

          [luty 2003]



Dziwnobyt

czwarta zero zero
taka dziwna pora
ani dnia ani nocy
noc się skończyła
dzień jeszcze nie wstał
ani dzisiaj ani jutro

taka dziwna godzina
pewnie bał się jej Słowacki
ale on nie znał żarówki
dla niego noc trwała do brzasku
mógł spać

a ja
wytrwam do wschodu słońca
zasłonię okna
i zasnę jak embrion
już czwarta piętnaście

          [kwiecień 2003]



* * *

Nie kocha nas
Ten Obcy świat
Woli samoloty czołgi
Jedwabniki sztylety
Krawaty kwadraty
Koła

Nie kocha nas
Ten obcy świat
Nie kocha

          [wrzesień 2003]



* * *

nie pytaj czy jestem szczęśliwy
odpowiem milczeniem wschodzącego słońca
z czerwoną rosą na twarzy
cierpiąc w złym dobrze tego świata
widząc głód w jego oczach
śmierć będzie jego zbawieniem

nie pytaj o moje szczęście
obrzydzony samym sobą nie odpowiem
pokiwam wysypiskiem śmieci bez uśmiechu
bo jedyne co mam to brzuch pełen jadu
który dla niego byłby ciała i krwi
zmartwychwstaniem

          [kwiecień 2004]



Noc

przez powieki z matowego szkła patrzę
w ciemność i nic poza nią
myśli milkną w trzasku eksplozji
marszczącej złotą kurtynę radiowej fali
kolejnej śmierci
zasłaniam oczy
marmurowymi dłońmi

          [sierpień 2004]



metafora

puls słów obraca się
nabijane cierniami młyńskie koło
raniące podniebne podniebienie
koślawą koleiną śliny
pociągi relacji mózg-palce
rozpuszczają się bezbarwnie
jak kostki cukru
do wysycenia

          [grudzień 2004]



cisza

w powodzi zmysłów płonę
jak czekoladowa skała
szary ogień odbiera mi wzrok
szum morza jak niemy śpiew
wzywa mnie abym zanurzył się
w bezgniewnej słodyczy
otchłani ciszy

          [grudzień 2004]



holo-gram

nie ciszcie prawdy
spłowiałe źbła
znają ją
anonimowe aminokwasy bytu
o bladej kremacji

          [luty 2005]



* * *

to takie zajmujące
myslenie o niczym
niczym polerowanie bazaltu
na wysoki połysk

          [sierpień 2005]



* * *

w labiryncie mózgu
nie ma elektryczności
tylko samotny Edison
z pudełkiem zapałek

          [sierpień 2005]



* * *

szczęście to jabłko
pieczone na kiju
drzewa z Poznania
tego i owego

          [sierpień 2005]



* * *

pojadę na koniu
nad wyśnione jezioro
gdzie język fali
bezsłowny jest zrozumiały

          [sierpień 2005]



* * *

wojna to piekło
opowiadał kto był
widać jednak można
powrócić do raju

          [sierpień 2005]



* * *

zbuduję drewniany dom
taki z kominkiem
przy którym będziemy
pić kryszałowe wino

          [sierpień 2005]



* * *

młodzi ludzie pragną
tego i owego
a starzy ludzie
pragną tylko młodości

          [sierpień 2005]



* * *

w powodzi słów
nie napiszę powieści
miód lepszy jest
od cukrzonej wody

          [sierpień 2005]



* * *

kasztany są rude
jak piegowate dziewczynki
ale żaden kasztan
nie prowadzi pamiętnika

          [sierpień 2005]



* * *

może to ja
morze to ty
morze to szum
może to sny

          [sierpień 2005]



(c) 1999-2009  Agnieszka i Łukasz Jedynaści